blog images

Ciężkie krążowniki zwiadowcze US Navy cz. II

POCZĄTKI

Koncepcja krążownika zwiadowczego dla US Navy pojawiła się w wyniku ćwiczeń przeprowadzonych w 1902. Generalnie ćwiczenia te prowadziły do sprawdzenie możliwości działania floty w odległych o nawet 1500Mm od baz głównych sił amerykańskich rejonach. Innym aspektem było sprawdzenie możliwości działania sił, przy rotacyjnej dyslokacji w odległości ponad 3000Mm. Chodziło o możliwość szybkiej interwencji i zniszczenia sił potencjalnego europejskiego przeciwnika na wodach Pacyfiku i Atlantyku. W tym czasie dostrzeżono zagrożenie, jakim mogły być wrogie eskadry z bazami logistycznymi na Karaibach, w Południowej Ameryce jak i w Oceanii. Kolejne ćwiczenia nastąpiły w roku 1903. W ich wyniku stwierdzono, że czynnikiem zmniejszającym ryzyko nagłego ataku może być koncepcja szybkiego krążownika zwiadowczego, wyposażonego w rozwijającą się w tym czasie dalekosiężną łączność radiową.

Krążownik Chester

Pierwsze trzy krążowniki zwiadowcze zostały zatwierdzone do budowy w 1904 – typ Chester był w zasadzie lekkim, słabo opancerzonym okrętem z nikłą siłą ognia. Po wprowadzeniu do służby stwierdzono, że jego uzbrojenie jest zbyt słabe i nieliczne, a przez to nawet przy działaniach wywiadowczych mógłby nie osiągnąć założonych celów. Okręty miały wysoką wolną burtę, a dzięki temu dobrą dzielność morską, ale uzbrojenie w postaci dwóch dział 127 mm i prędkość około 24-25w. nie mogły zapewnić sukcesu w starciu z zespołem szybkich torpedowców lub nowszych i szybszych lekkich krążowników. Również zasięg jednostek typu Chester nie był zbyt duży, bo przy maksymalnej prędkości wynosił on jedynie 1500Mm.

Typ Chester, wyporności 3750t., wymiary: 129m x 14,4m x 5,1m, uzbrojenie: 2 x 1 127mm, 6 x 1 x 76mm, 2 wyrzutnie torped 533mm, pancerz burtowy 51mm (na wysokości powieszczeń kotłowni i maszynowni), pancerz pokładu 25mm (nad maszynką sterową), prędkość 24w.

W tym czasie autoryzowano budowę kolejnych dwóch okrętów liniowych dla US Navy, a plany budowy kolejnych scoutów przesunięto. Kongres uznał, że priorytetem marynarki są ciężkie okręty artyleryjskie, stąd budowa następnych pancerników i kontynuacja budowy ciężkich krążowników pancernych. Mimo rekomendacji generalnego biura marynarki co do wprowadzenia do służby nowych, większych okrętów zwiadowczych, to postęp techniczny jaki się dokonywał po części wstrzymywał projektowanie nowych jednostek tej klasy. Pancerniki dzięki stopniowemu przejściu do napędu opartego na turbinach stawały się coraz szybsze, ich uzbrojenie było coraz silniejsze.

Pierwszy pancernik US Navy z napędem turbinowym, North Dakota

Do niektórych flot zaczęła wchodzić nowa podklasa okrętów, krążowniki liniowe, które przy osiąganych dużych prędkościach i zasięgu mogły konkurować ze zwiadowcami. Ważnym aspektem całej sytuacji było to, że nie było jeszcze żadnych doświadczeń z eksploatacji typu Chester, który nie wszedł jeszcze do służby. Mimo rekomendacji biura marynarki oraz innych instytucji co do budowy scoutów, kongres odmawiał ich zatwierdzenia. Zainteresowanie biur marynarki scoutami spowodowało jednak dyskusję, w której określono wstępne parametry techniczne nowych okrętów. Do głównych z nich należała minimalna prędkość co najmniej 26w., zasięg 8000Mm przy 12w., opalanie olejem zamiast węglem. Ich uzbrojenie miało się składać z wyrzutni torped oraz od 6 do 10 dział kalibru 127mm. Wśród ich wyposażenia miały się znaleźć wysokie maszty, dobrej jakości dalmierze, lunety optyczne, a nawet samolot. Co ciekawe okręty miały zabierać na pokład miny. Propozycje te odłożono do 1914, kiedy to padła propozycja budowy okrętu o wyporności ponad 5000t., prędkości 28w., solidniej opancerzonego (76mm pasa burtowego i 51mm pancernego pokładu), z 6 działami 152mm z katapultą i wodnosamolotem! Kolejny projekt był jeszcze większy, jego wyporność określono na 7500t., przy uzbrojeniu 8-10 dział 152mm i pancerzu do 102mm, na jego pokładzie miały stacjonować nawet 4 wodnosamoloty. Koncepcja krzepła. Projekt się materializował. Wykonano pierwsze szkice (projekt nr 106), ustalono również układ artylerii na okręcie. Po przeliczeniu kosztów okazało się, że budowa jednego krążownika będzie kosztowała tyle co budowa 4 niszczycieli (czyli około 4 mln dolarów). Koszt był wysoki, z jednej strony 4 niszczyciele to więcej jednostek w linii i inne możliwości z drugiej strony nawet 4 niszczyciele nie wykonają pracy jednego krążownika zwiadowczego.

Krążownik projektu 106, 7500t., wymiary: 164,6m x 16,5m x 6,85m; uzbrojenie: 8 x 152mm, 2 wt 533, opancerzenie: pas burtowy do 102mm, pokład 57; prędkość 28w.; maksymalny zasięg 6000Mm przy 14w.

Po analizach stwierdzono, że nawet krążowniki o wyporności 7500t. mogą mieć problem z zachowaniem balansu między siłą ognia, prędkością, zasięgiem a dobrym opancerzeniem. Ważnym problemem mogła być również pogoda. W styczniu 1915 admirał Frank Fletcher przeprowadził ćwiczenia (Strategic Problem 1), w których dowiódł bezskuteczność działań rozpoznawczych przeprowadzanych przez kontrtorpedowce. Po krótce chodziło o to, iż przy złej pogodzie niszczyciele były praktycznie bezużyteczne. Ich dzielność morska była na tyle niska, że okręty tej klasy, przy złej pogodzie, musiały wracać do portów, aby nie zatonąć. W tym czasie predrednoty i drednoty osiągały maksymalne prędkości bez większych problemów. Co ciekawe poza niszczycielami problemy dotyczyły również lekkich scoutów typu Chester.

Niszczyciel Drayton, typowy przedstawiciel klasy niszczycieli z początku XX wieku, jego wyporność to 742t., przy złych warunkach atmosferycznych niszczyciele były praktycznie bezużyteczne

Fletcher doszedł do wniosku, że optymalnym rozwiązaniem byłby tak zwany ciężki krążownik zwiadowczy lub w przypadku jeszcze większych projektów tak zwanych "battle scout". Okręt taki powinien przy swojej większej wyporności i większej prędkości mieć możliwość działania w każdych warunkach pogodowych zachowując pełne możliwości manewrowania. Krążownik według Fletchera powinien posiadać 5 węzłów zapasu prędkości względem pancerników i krążowników liniowych. Ważnym aspektem, do którego przykładano uwagę były możliwości walki. Te natomiast przy artylerii 127mm i 152mm były ograniczone. Przy walce z opancerzonymi celami (krążowniki pancerne lub większe krążowniki lekkie) zbyt mała penetracja mogła powodować brak możliwości skutecznego porażenia przeciwnika i obrony, co z kolei mogło spowodować jego utratę zwiadowcy. Już w kwietniu 1915 rozpoczęto rozważania na temat uzbrojenia nowych krążowników. Wśród propozycji pojawiły się opcje z działami kalibru od 152mm, aż do 406mm. Przy takim uzbrojeniu okręty miały osiągać bardzo wysokie prędkości, nawet 35w. (jednostki miały posiadać możliwość odejścia nawet w wypadku przechwycenia ich przez krążowniki liniowe – a prędkość tych ostatnich zbliżała się już do 30w.).

Krążownik liniowy typu Kongo, jego prędkość przekraczała 27w.

Projekty coraz bardziej się rozrastały. Nie było to wynikiem silnego opancerzenia czy uzbrojenia. Bo nawet okręt uzbrojony w działa 152 miał posiadać wyporność 10500t. Najcięższym, ale jednocześnie najważniejszym elementem okrętu była jego siłownia. Siłownia, która według założeń miała umożliwić osiągnięcie 35w. Była to przewaga prędkości która umożliwiała odejście zarówno od pancerników przeciwnika jak i krążowników liniowych. Kolejne projekty rosły. Projekt 116 posiadał wyporność 13750t., ale za to jego opancerzenia miało być już solidniejsze. 102mm na burcie i 37mm na pokładzie umożliwiało już ochronę przed pociskami kalibru 152mm. Następny projekt (nr 117) był jeszcze lepiej opancerzony. 203mm na burcie i 76mm na pokładzie miało już dawać ochronę przeciw pociskom kalibrów wszystkich krążowników pancernych (203mm a nawet 254mm), niestety wyporność takiej jednostki miała wynieść aż 17500t. W końcu stwierdzono, że nawet dobrze opancerzony okręt ze zbyt lekkim uzbrojeniem może być niewystarczający. Zaczęto rozważać cięższe uzbrojenie okrętów zwiadowczych. Minimalny kaliber, umożliwiający niszczenie krążowników ustalono na 254mm, jednocześnie zdecydowano o ograniczeniu opancerzenia. Konstruktorzy doszli do wniosku, że idealnym rozwiązaniem byłby szybki, ale nieopancerzony krążownik liniowy. Stworzono kilka serii projektów, które obejmowały działa kalibru od 152mm do 406mm.

Krążownik liniowy Repulse, na próbach osiągnął 31,73w.






Bibliografia:

Norman Friedman, US Cruisers an illustrated design history, Naval Institute Press , 1984

https://www.navsource.org

https://en.wikipedia.org

https://naval-encyclopedia.com


Komentarze

Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy i dodaj swój komentarz!

Dodaj komentarz

Twój nick

Treść komentarza