Krążownik CA-44 Vincennes służba i wnioski z raportu po bitwie
Służba podczas pokoju
Ostatni z krążowników typu New Orleans został zbudowany w stoczni Bethlehem Shipbuilding Company's Fore River w Quincy. Stępkę pod okręt położono 2 stycznia 1934, wodowanie nastąpiło 21 maja 1936, a oddanie do służby 24 lutego 1937. Na swój pierwszy rejs okręt popłynął do Europy. Odwiedził Sztokholm, Helsinki, Hawr i Portsmouth.

Vincennes w Portsmouth, 1937
Po powrocie skierowano go do stoczni gdzie usunięto zauważone w trakcie rejsu usterki. Krążownik przydzielono do 7 dywizjonu krążowników i skierowano do San Diego. W tym czasie uczestniczył w manewrach floty Fleet Problem XIX. Przebywając jeszcze na Pacyfiku przeszedł remont, po którym skierowano go na Atlantyk. Po rozpoczęciu wojny w Europie działał w rejonie Morza Karaibskiego. Po ataku Niemiec na Francję okręt przeniesiono na Azory, jednak po przybyciu okręt kilka dni stał bezczynnie w porcie, aż do usunięcia awarii maszyny szyfrującej (okazało się, że wymagane było przeczyszczenie styków – na pomysł ten wpadł jeden z marynarzy, którego przedstawiono do awansu).

Azory, 1940
Wkrótce po tym okręt otrzymał zadanie przewiezienia francuskich rezerw złota z Maroka Francuskiego. W trakcie załadunku cennego kruszca w Casablance na krążownik dotarły wieści, że również Włochy wypowiedziały wojnę Francji. Po powrocie do Stanów okręt rozładował złoto, by następnie powrócić do służby w Patrolach Neutralności. Okręt pod koniec 1940 skierowano na remont by już na początku 1941 wyruszył z krążownikiem Wichita na Karaiby, odbywając ćwiczenia artyleryjskie i regularne patrole. W tym też czasie uczestniczył aktywnie w ćwiczeniach operacji desantowych i wsparcia artyleryjskiego. W marcu okręt skierowano do RPA, gdzie w Kapsztadzie podjął na pokład złoto, którym Wielka Brytania miała zapłacić za dostarczaną przez Stany Zjednoczone broń. Po powrocie okręt skierowano ponownie na wody karaibskie, by pod koniec 1941 skierować go do osłony konwoju amerykańskich statków, przewożących brytyjskich żołnierzy.

Vincennes osłania konwój do RPA
Służba w trakcie wojny
7 grudnia okręt ciężko sztormował, stracił zarówno jedną z łodzi na pokładzie, jak i samolot zwiadowczy. Tego samego dnia, wieczorem, na pokład okrętu przyszła wiadomość o ataku Japonii na Pearl Harbor. Po odeskortowaniu konwoju do RPA okręt wrócił na wody amerykańskie, do bazy w Norfolk.
Po powrocie krążownik został przydzielony do lotniskowca Hornet, razem z nim odbył ćwiczenia, po czym oba okręty przekierowano na Pacyfik. Na pokładzie Horneta znalazło się w tym czasie 16 bombowców B-25 Mitchell. Miały one przeprowadzić atak na wyspy japońskie. Do zespołu TF18 zbudowanego wokół Horneta dołączył zespół TF16 którego podstawą był lotniskowiec Enterprise. Po starcie B-25 z Horneta oba zespoły zawróciły, docierając 25 kwietnia do Pearl Harbor. Kolejną akcją, w której miał uczestniczyć Vinceness miała być bitwa na Morzu Koralowym, jednak okręt nie zdążył wziąć w niej udziału. W czerwcu 1942 okręt uczestniczył w bitwie pod Midway.

Vincennes w Pearl Harbor, maj 1942
29 maja krążownik wyruszył z Pearl Harbor w kierunku Midway, z danych wywiadu wynikało, że Japończycy planują desant na tą właśnie wyspę. Pod koniec bitwy Vincenes został oddelegowany do osłony lotniskowca Yorktown, uszkodzonego wcześniej przez bombowiec nurkujący. O 16:40 uszkodzony lotniskowiec wykrył grupę samolotów torpedowych zmierzających w jego kierunku. Krążownik Vincenes otworzył ogień do zbliżających się samolotów i mimo silnego wsparcia zespołu osłony, Yorktown został trafiony torpedą lotniczą. Ostatecznie los ciężko uszkodzonej jednostki przypieczętowała torpeda z japońskiego okrętu podwodnego I-168. Lotniskowiec zatonął dzień po bitwie, 7 czerwca. Po powrocie do bazy w Pearl Harbor na okręcie przeprowadzono remont i wprowadzono modyfikacje. Później krążownik przeprowadził ćwiczenia, a po nich został skierowany w rejon Guadalcanal.

Vincennes przepływa przy przechylonym na burtę Yorktown po bitwie pod Midway
Vincennes wraz z krążownikami Quincy i San Juan popłynął w rejon archipelagu wysp Fidżi, gdzie okręty ćwiczyły wsparcie desantu, bombardowanie i ostrzał pozycji lądowych. Desant na Guadalcanal rozpoczął się 7 sierpnia. Vincennes wysłał swoje samoloty zwiadowcze nad wyspę, w celu koordynowania ostrzału pozycji japońskich. Po wylądowaniu desantu do kontrakcji przystąpiło lotnictwo japońskie. Silny ogień przeciwlotniczy spowodował, że japońscy lotnicy wycofali się, zrzucając przedwcześnie bomby. Wieczorem krążownik w towarzystwie Astorii, Quincy i niszczycieli popłynął na patrol, aby osłonić transportowce przed możliwą kontrakcją sił floty japońskiej. W dzień okręt ponownie skierowano do wsparcia wojsk amerykańskich na wyspie. Około południa zespół okrętów i transportowców został zaatakowany przez japońskie samoloty torpedowe z bazy w Rabaul. Do nisko lecących samolotów okręt strzelał zarówno z dział przeciwlotniczych jak i z dział artylerii głównej. Pułap atakujących samolotów był na tyle niski, że kolumny wody, jakie wzniecały trafienia pociskami zmuszały japońskich pilotów do manewrowania, a tym samym zmniejszenia skuteczności ataku. Vincennes ominęła torpeda, ale niestety inna znalazła drogę do niszczyciela Jarvis, który ostatecznie zatonął. Gdy z samolotów rozpoznawczych uzyskano informację o wyjściu eskadry japońskiej z bazy w Rabaulu do osłony transportowców w nocy wysłano dwa zespoły krążowników, w jednym z nich był Vincennes. Okręt wraz z siostrzanymi Astorią i Quincy skierowano w rejon wyspy Savo. Atak był spodziewany dopiero rano, mimo to kapitan okrętu Riefkohl nakazał szczególną ostrożność.

Ćwiczenia u wybrzeży Hawajów 8 lipca 1942
Ostatnia bitwa
Po ponad 13 godzinach na mostku kapitan udał się między 12 a 1 w nocy na odpoczynek, na mostku zastąpił go komandor Mullan. O godzinie 1:45 zauważono co prawda rozbłyski, ale brak informacji z południowej grupy krążowników o ataku sił japońskich nie wpłynął na stan gotowości grupy północnej. Już 10 minut później Vincennes zostało oświetlone reflektorami japońskimi. Bardzo szybko padła pierwsza salwa z krążownika w kierunku sił japońskich, nie widząc wroga strzelano w kierunku reflektorów. Również siły japońskie otworzyły ogień. Już pierwsza ich salwa była celna i skuteczna. Pociski trafiły w mostek, stanowisko dowodzenia nr II, podstawy anten i warsztat. Wybuchły pożary. Zerwana na okręcie łączność spowodowała, że rozkazy kapitana, który wrócił na mostek, nie docierały do właściwych stanowisk. Pociski drugiej salwy, która trafiła w okręt, podpaliły samoloty w hangarze, oraz wyrwały stanowisko kierowania ogniem dział przeciwlotniczych. Zerwane instalacje przeciwpożarowe uniemożliwiły skuteczne gaszenie pożarów. Chwilę później, około godziny 2:00, gdy Vincennes dokonywał zwrotu, otrzymał krytyczne uderzenie torpedą w burtę na wysokości kotłowni (w raporcie z bitwy jest nawet informacja, że torpedy mogły pochodzić z okrętu podwodnego, który raportowano i nawet strzelano do niego). Poza torpedami okręt otrzymał kolejne trafienia w dalmierze wież I i II na lewej burcie. Chwilę później obie maszynownie wyłączyły się, stracono kontrolę nad okrętem, a sterowanie jednostką przeniesiono na rufową sterówkę.

Odnaleziony wrak Vincennes – działa artylerii głównej
Po utracie mocy uruchomiono agregaty diesla, które zasiliły napędy wież I i III. Okręt zatrzymał się. Pożary na okręcie spowodowały, że był on nadal celem. Krążownik w tym czasie otrzymał kolejnych kilkadziesiąt trafień pociskami kalibru od 127mm do 203mm. O 2:09 sprawne było tylko działo nr 1 z wieży nr III. Pozostałe działa artylerii głównej i średniej były albo rozbite, albo nie miały zasilania. Po 2:15 Japończycy odpłynęli. Vincennes i dwa pozostałe krążowniki dogorywały. Przechył na Vincennes był coraz większy. O 2:30 dowódca wydał rozkaz opuszczenia okrętu, o 2:40 sam wskoczył do wody. Około godziny 2:50 krążownik przewrócił się na lewą burtę i zatonął. Zginęło 322 członków załogi krążownika, a 258 było rannych.
Wrak okrętu odnaleziono w 2015r.
Wnioski z raportu
Między 4 a 29 sierpnia 1942 zostały wykonane raporty dotyczące zniszczenia trzech krążowników w rejonie wyspy Savo. Dowiadujemy się z nich, że w Astorię trafiło przynajmniej 65 pocisków, Quincy otrzymało ponad 36 trafień pociskami i trafiły w nią dwie torpedy, natomiast Vincennes przyjęło co najmniej 57 pocisków i jedną torpedę (lub dwie).

Schemat uszkodzeń na krążowniku Vincennes
Stwierdzono, że Japończycy strzelali amunicją przeciwpancerną kalibru 203mm i odłamkowo-burzącą kalibru 127mm. Nadbudówki okrętów ostrzelane zostały również bronią małokalibrową (znaleziono jeszcze w trakcie bitwy pociski kalibru 25mm). Przeciwpancerne pociski 203mm przebijały czołową płytę pancerza klasy B (nieutwardzoną powierzchniowo) wież artylerii głównej na amerykańskich okrętach. Penetracja japońskich pocisków doprowadziła również do unieruchomienia 6 z 9 wież artylerii głównej krążowników amerykańskich. Dla porównania San Francisco otrzymało dwa trafień pociskami 356mm w okolicach barbet w I bitwie pod Guadalcanal, ale jej wieże pozostały sprawne, a także nie nastąpiła penetracja barbety – tłumaczone to było tylko faktem że japońskie pancerniki strzelały amunicją odłamkowo-burzącą, a nie przeciwpancerną.

Odnaleziony wrak Vincennes – działo 127mm
Do utraty trzech krążowników przyczyniły się w dużej mierze pożary na ich pokładach, które wybuchły w pierwszej fazie bitwy. Płonące okręty umożliwiały łatwe i precyzyjne celowanie artylerzystów japońskich przez cała bitwę. Poza tym dym i wysoka temperatura uniemożliwiały normalną obsługę urządzeń i powodowały konieczność ewakuacji członków załogi, mimo że ci nawet nie byli ranni. Pożary były podsycane przez wszystko, od smarów i nafty lotniczej, przez flagi sygnałowe, kamizelki ratunkowe, samoloty aż po farbę, którą były pomalowane okręty. Niestety pożary nie wygasały samoistnie, wręcz przeciwnie, nieugaszone pożary przenosiły się z pomieszczenia do pomieszczenia, często przedostając się do miejsc, które odpowiadały za być, albo nie być okrętu.
W związku z powyższymi wnioskami, zalecone zostało usunięcie wszelkich możliwych materiałów łatwopalnych, które nie są konieczne do działań operacyjnych okrętów. Te materiały które są konieczne natomiast, powinny być przechowywane poniżej linii wodnej, w pomieszczeniach nie zagrażających żywotności okrętów. Dodatkowo pomieszczenia te powinny posiadać możliwość dławienia pożarów systemem wykorzystującym dwutlenek węgla. Co istotne do powyższego, przygotowanie okrętów do bitwy powinno również dotyczyć usunięcia samolotów (najlepiej zdjęcia ich z katapult lub wyrzucenia za burtę), ograniczenia ilości amunicji gotowej do użycia (wybuch takiej amunicji spowodował wyrwę w kadłubie Astorii, a także podsycenie pożarów na innych okrętach).
Kolejnym ważnym aspektem raportu było określenie słabych punktów samego systemu przeciwpożarowego. Na większości okrętów był on zasilany centralnie z turbogeneratorów. Gdy wyłączała się siłownia okrętu, system przeciwpożarowy przestawał działać. Zalecono montaż dwóch agregatów prądotwórczych, po jednym na dziobie i rufie, przeznaczonych do awaryjnego zasilania pomp. Dodatkowo sama magistrala systemu przeciwpożarowego miała być zdwojona, tak aby w razie konieczności mogła działać pojedynczo lub w dublecie. Pomiędzy dwiema magistralami miały być połączenia i pętle, dzięki którym nawet przy uszkodzeniu kilku segmentów woda mogła być dostarczana obejściem. Kolejną modyfikacją tego systemu miał być montaż jednej lub dwóch pomp przeciwpożarowych zasilanych silnikiem spalinowym.
Przegląd uszkodzeń doprowadził również do zmian w konstrukcji masztów, podstaw anten radarowych i radiowych, tak aby stały się bezpieczniejsze.
----------------------------------------------------------
Bibliografia:
Komentarze
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy i dodaj swój komentarz!