blog images

Little White Mouse – przedstawia: Amerykański niszczyciel tieru II USS Smith


Little White Mouse – przedstawia:

Amerykański niszczyciel tieru II

USS Smith

"Koniec. To jest głupie"



Szybkie podsumowanie: Mały, wolny i niedozbrojony niszczyciel z działami 76 mm i mega szybko przeładowującymi pojedynczymi wyrzutniami torped.

Cena: Brak - okręt promocyjny

Najbliższy odpowiednik w grze: Tachibana

Stopień podobieństwa: Klon / Siostrzana jednostka / Podobna klasa / Podobna rola / Unikalna


Smith podobnie jak Tachibana jest okrętem do walki w bliskim starciu. Mała ilość PW idzie w parze z niewielką sylwetką tej jednostki. Podobnie jak japońskie niszczyciele ma anemiczne 76 mm działa z krótkim zasięgiem, ale jego najgroźniejszą bronią są wyrzutnie torped. Styl Smitha nie odbiega od walki japońskimi niszczycielami, lecz podczas samej walki, można z niego wyciągnąć dużo więcej. Czyli grać na 110%.


Zalety

· Najszybsze wyrzutnie w grze – 11 sekund przeładowania, które można skrócić do 9.9 sekund;

· Ciągły ostrzał torpedowy (przy dużej dozie szczęścia lub pecha, zależy po której stronie torpedy się stoi) równa się ciągłe zalania;

· Jeden z najlepszych zasięgów wykrycia (kamuflażu) w grze – 5,8 km.


Wady

· Niska prędkość jak na niszczyciel – tylko 28 węzłów;

· Mała pula PW – nawet jak na niszczyciel;

· Uzbrojenie artyleryjskie praktycznie nie istnieje. 4 działa 76 mm zadają zazwyczaj minimalne uszkodzenia;

· Zasięg artylerii to jednie 6,5 km;

· Nie można wystrzelić torped będąc niewykrytym (to jak z kichnięciem podczas chowanego, jeśli nie strzelasz to Cię nie znajdą - barul);

· Pojedyncze torpedy nie mogą zadać dużych uszkodzeń.


Będziesz grał Smithem tylko z jednego powodu – 11 sekundowego przeładowania torped, z potencjałem na zejście do 9,9 s.


Okręt był nagrodą w 2016 na rocznicę WoWs.


Wybór

USS Smith nie daje tutaj za dużo pola do popisu. Ma standardowy sprzęt eksploatacyjny niszczyciela. Można wyposażyć go w pojedynczy moduł na slot 1. Kamuflaż premium jest standardowy jak na ten tier.


Sprzęt eksploatacyjny: Trzy sloty

· Grupa naprawczo - ratunkowa.

· Wytwornica dymu

· Doładowanie silnika

Ulepszenia: Slot 1.

Kamuflaż premium: Standard dla tierów 2-5.

· 30% bonusu do doświadczenia,

· 3% zmniejszenia wykrycia z powierzchni

· 4% zwiększenia wrogiego rozrzutu.


Działa

Bateria dział głównych: 76.2 mm działa w układzie A-P-Q-X-Y. Ma pojedyncze działo na przednim pokładzie. Za mostkiem po każdej stronie ma po jednym dziale, ostatnie dwa działa są na rufie, oddzielone od siebie nadbudówką (czyli aby zmaksymalizować ostrzał musimy ustawić się burtą).

Bateria dział dodatkowych: Brak

Układ dział Smitha jest identyczny z tym na Tachibanie. Oba okręty mają najmniejszy kaliber dział w grze – ledwo 76 mm (mimo to, Smith ma 2 mikrometry przewagi). Mają podobne ułożenie uzbrojenia z dwoma burtowymi działami i resztą ułożoną w osi okrętu dających tym samym maksymalną salwę burtową 4 pocisków. Działa Smitha przeładowują szybciej jednak kosztem 200 m zasięgu ognia w porównaniu z japońskim odpowiednikiem. Okręt ten ma minimalnie lepsze pociski PP, ale gorsze OB.


W skrócie: działa obu tych okrętów są fatalne. Mają krótki zasięg, zadają małe uszkodzenia. Są fajne, gdyż strzelają bardzo szybko. Spodziewajcie się strzałów za zero i braku zarysowań na nawet lekko opancerzonych celach. A czasem nawet nieopancerzonych. Tak - często nawet pociski OB nie zadadzą obrażeń jeśli traficie kadłub wrogiego niszczyciela w złym miejscu. W dodatku działa mają niezły kąt ostrzału w kierunku dziobu, ale w tylnej ćwiartce będziecie mogli strzelać wyłącznie z jednego działa.


Rzucanie kamieniami – aby zatopić South Caroline trzeba aż 6 trafień torpedami.


Uzbrojenie torpedowe

Wyrzutnie: Po jednej wyrzutni na burcie plus jedna centralna

Uszkodzenia: 6033

Zasięg i prędkość: 4.5 km / 54 węzły


Jest to unikalny niszczyciel. Ma 3 wyrzutnie torpedowe – po jednej na burtę i jedną centralną – podobnie ma Mahan z tieru VII. Wyjątkowe jest to, że są to wyrzutnie pojedyncze. Wypuszczają one po jednej rybce na strzał. Tak, tylko jedną torpedę. Jedną samotną torpedę. Możecie zapomnieć z zmianie szerokości zrzutu – torpeda popłynie zawsze tak samo, niezależnie ile razy naciśniecie klawisz 3. To odczujecie na samym początku.


Same torpedy nie są w niczym wyjątkowe. Z uszkodzeniami na poziomie 6033 nikogo nie przestraszycie. Mają taki sobie zasięg 4,5 km, co w połączeniu z 54 węzłami nie jest najgorsze na tierze II, ale na pewno nie imponujące. To co jest w nich świetne to czas przeładowania. Co niecałe 11 s (można zejść do 9,9 s z umiejętnością kapitana Ekspert uzbrojenia torpedowego) możecie wypuszczać torpedę w regularnych, zagrażających zalaniem, odstępach. Jeśli tylko potrafisz trafić swoimi rybkami w cel, każdy wrogi okręt może obawiać się stałego zalania.


Pomimo szybkiego przeładowania Smith nie jest królem spamu torpedami. Storożewoj i Sampson mogą wystrzeliwać więcej torped w tym samym czasie (ten drugi pod warunkiem ostrzału z obu burt). Ze Smitha nie zatopicie wrogich okrętów jedną, dużą salwą torped – nawet niszczyciela. Z ich zasięgiem musimy wystawić się na wrogi ostrzał, aby móc trafić, często tracąc PW w celu uzyskania pewnego strzału.


Z tym przeładowaniem brak trafienia jedną z torped nie jest końcem świata jak na innych okrętach. Następna torpeda jest gotowa do strzału zanim torpeda zbliży się do celu. To pozwala na korekcję celowania i ponowny strzał. I znów, i znów. Okręt, który nie podejmie manewru unikowego w momencie wykrycia Smitha zasługuje na długą serię torped w kadłub. Nie jest to dobra taktyka wobec niszczycieli, ale daje dużo przyjemności gdy przychodzi nam polować na S. Caroliny i Kawachi.